Być może wiele razy ciężko było rozpocząć nowy dzień, zwłaszcza przysłowiowy poniedziałek. Budzik się darł, a Ty obrócony do ściany ucinałeś sobie drzemkę. Jeśli poprzedniego dnia w nocy wróciłeś z zakrapianej imprezy, tylko środki typu 2KC albo mocna latte pomogły ledwo stanąć na nogi. Pamiętaj: nie ma nic złego w porannym złym samopoczuciu, nie jest to Twoja wina, wiele ludzi tak ma – większość ludzi to typ “nocnych Marków”, które dobrze zaczynają się czuć dopiero koło osiemnastej. Mało kto lubi poranne wstawanie – szczególnie w zimie, gdzieś na głuchej prowincji, albo w nie nagrzanym mieszkaniu. Co zrobić, aby rano się zmotywować błyskawicznie? Jest kilka sposobów.
Po pierwsze, drzemkę w budziku nastaw o wiele wcześniej niż planowana godzina pobudki; po drugie idź się umyć dobrze łącznie z twarzą, a jeśli jest lato, to lepiej chłodny prysznic, który podnosi lekko ciśnienie – rano wielu ludzi ma spadek ciśnienia i ratuje ich mocna kawa, jednak tak samo działa dobry prysznic i inne rytuały łazienkowe. Po trzecie, ubierz się, nie szwendaj się w piżamie czy szlafroku po mieszkaniu; czwarte – świetnie rozgrzewa do nowego, pełnego wrażeń i wyzwań dnia poranna gimnastyka, krótki jogging w okolicznym parku, a także piętnaście minut medytacji, ewentualnie jakiejś techniki relaksacyjnej; dawniej ludzie się modlili, gdy musieli zmierzyć się ze stresem, dziś wiadomo, że tak samo dobrze działa medytacja, relaksacja typu treningu autogennego Schultza, a także ćwiczenia z tradycji asan jogi.
Nie włączaj zaraz urządzeń elektro nicznych, nie śpij z włączonym smartfonem pod poduszką, nie sprawdzaj co pięć minut poczty – takie niby proste zalecenia, a sprawią, że nie będziesz marnować poranka, który ma Cię rozgrzać przed pełnym wyzwań dniem nauki czy pracy. I wykonawszy to wszystko, możesz spokojnie wejść w rytm nowego dnia, przejść się do sklepu, posłuchać, co ludzie mówią, poczuć moc. Powodzenia.